ďťż
golasy na plaży





Martynapinia - 20.06.2007 13:59
golasy na plaży
  Do kiedy pozwalałyście dzieciaczkom chodzić bez majteczek na plaży?
Neśka paradawołała na golasa jak miała roczek dwa latka chodziła w majteczkach teraz nie wyobrażam sobie żeby Nelka latała na golasa a jakiś zboczek z daleka by robił zdjęcia.
Jednak dużo można spotkać golasków w wieku Nelki i starszych też [img]/images/forum/icons/shocked.gif[/img]
A może ja jestem jakaś przewrażliwiona [img]/images/forum/icons/crazy.gif[/img]








Edysia - 20.06.2007 14:05

  Moja córcia NIGDY nie chodziła na golasa na plazy, podkreślam NIGDY. Zawsze miała na sobie majteczki.
Dla mnie rozebrane dziecko na plazy to niemiły widok, ale to moja opinia i wiem, ze na plazy pełno jest nagich dzieci.
W każdym razie ja idąc za własnymi zasadami nie puszczam Natalki na golasa po plaży teraz mam na wyjazd dla niej 2 kostiumy kompielowe całościowe i będe zakładac na przemian.

Edysia & Natalka 2l 9m



Dora - 20.06.2007 14:54

  Kasia nigdy nie chodziła na plaży nago. Kąpie się tak tylko w przydomowym baseniku, a nasze podwórko jest osłonięte, więc raczej nie ma szans, by ją ktoś tak zobaczył. Poza tym odkąd nauczyła się mówić, życzy sobie "biustonosz" [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] - jak mamusia [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img].

Kasia 14.02.03



polahola - 20.06.2007 15:03

  nigdy nie puszczalam moich na golasa, tutaj zreszta nikt tak dzieci nie puszcza, a trzylatkow to juz w ogole, o ile sie nie myle chyba nawet jest to zabronione, podobnie jak publiczne przebieranie dzieci na basenie.

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)






Lea - 20.06.2007 17:48

  Nigdy.
Nie wnikam we wzgledy estetyczne. Nie warto kusic zlego.





Cat - 20.06.2007 17:58

  Jedynie w przydomowym ogródku kąpią się nago (jeśli chcą).

K.

Lato czeka...



Jane - 20.06.2007 18:20

  Moje dziewczyny na golasa chodzily od czasu do czasu majac roczek, ale wolalam i tak zakladac badz majteczki badz pieluche. Teraz maja stroje kapielowe (dwa na zmiane) i nie wyobrazam sobie, zeby lataly na golasa.
Nie podobaja mi sie tez inne gole dzieci. No, ale kazdy robi jak uwaza. Ja - pamietam to - bylam "puszczana" na golasa jeszcze w wieku 5 lat :-0

Poza tym ucze Malgosie juz od roku, ze intymnych czesci ciala nie wystawia sie na widok publiczny.

Marti 23m & Malgos 4



Jane - 20.06.2007 18:24

  Tam u Was w Stanach to przesadzaja w druga strone, hehe...
U mnie w Czechach na basenie to nawet przebieralni nie ma i nie tylko dzieci, ale i dorosli przebieraja sie na widoku. Bardzo mi to przeszkadzalo na poczatku, ale sie przyzwyczailam... musialam :-/

Marti 23m & Malgos 4



polahola - 20.06.2007 18:55

  moze i przesada......ale wiesz co, wydaje mi sie ze jakos nieswojo bym sie czula gdyby sie ktos obok mnie przebieral....ale pewnie sie juz przyzwyczailam i mam swiadomosc, ze tego sie po prostu nie robi ;)

a powiedz mi czy w czechach widac na plazy panow w obcislych slipkach? bo pod tym wzgledem amerykanie tez "przesadzaja"....tylko od czasu do czasu mozna gdzies na plazy poznac, ze jaki polak dopiero co z polski przyjechal bo w takch wlasnie slipkach, ku radosci obserwujacych, sie po plazy przechadza ;-)

co kraj to obyczaj ;-P

ps. zreszta zaraz zaloze osobny watek na ten temat ;)

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




Jane - 20.06.2007 19:38

  jak najbardziej i w Polsce tez :-)

Ja zawsze wstydliwa bylam i tez mi te gole obyczaje przeszkadzaly. Teraz nie robi mi roznicy przebierac sie (robie to szybko i zakrywajac to i owo ;-) przy innych paniach, ale - co mi sie najbardziej nie podoba - to to, ze przychodza tam mamy z dziecmi i przy tych dzieciach (obojga plci) mi wstyd. Bo takiego chlopczyka w wieku Malgosi mama do meskiej szatni samego nie pusci, wiec sila rzeczy jest u nas i oglada to i owo. Mnie to przeszkadza.

Marti 23m & Malgos 4



Klucha - 20.06.2007 22:01

  moja nie chodziła na golasa plażowego, a u innych nie razi mnie, chyba że widzę 4-5 latka wzyż latającego po plaży to tak jakoś tego listka mi brakuje ;-)


Izka i...





Kamelia - 20.06.2007 22:27

  Nigdy.

Kamelia mama Michała (3 i 10/12) i Majki (3/12)



ahimsa - 20.06.2007 23:25

  Nie pozwalam. Z tych powodów właśnie. Poza tym on już ma swój wstyd i się domaga bielizny;)


iMat2,7l



ahimsa - 20.06.2007 23:28

  Bo syna nie masz;)
Ale ja chyba też bym nie chciała, by mały się naoglądał;) Choć na nim wrażenia kobieca nagość nie robi. Pewnie jeszcze przez jakieś 10 lat[img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]


iMat2,7l



majarzeszow - 21.06.2007 07:34

  kurcze, ale smiesznie :-)
mowisz, ze u was pan w obcislych kapielowkach jest obiektem kpin i usmieszkow ?
no to ladnie :-)
ja to zawsze nie lubilam facetow w "łogromnych" szortach, jakiś bermudach itp. jak plywalo cos takiego w takim czyms to dopiero byl ubaw.
a swojemu mezowi kupilam sliczne kapielowki niebieskie w gwiazddki (w triumphie) i jest zadowolony.

powracajac do tematu watku: Adas ma kapieloweczki i nie paraduje goly. zwlaszcza jak mi rok temu sasiadka powiedziala (powaznie i na serio) ze Adi ma wiekszego niz jej wtedy 5-latek. coz, moze i ma, ale niech to chowa dla zony :-)))))
nawet w przydomowym ogrodku u tesciowej Adi w kapielowkach, a jego poltoraroczny kuzynek nago. i dobra jest !

Maja+ oraz Adaś (19.05.2004)




olencja - 21.06.2007 08:49

  W ogóle nie pozwałałam. Zawsze w kapielówkach. Owszem, przebieram ja bez zasłaniania, nie robię jakiś cyrków, ale biega w kąpielówkach. Coby jej się pupa nie zapiaszczyła.

<font color=blue>Ulka i listopadowy miś</font color=blue>



olencja - 21.06.2007 08:53

  W Polsce też na basenie nie wszyscy chowają się w przebieralniach (zresztą jak sa dwie kabiny to można i pół godziny czekac na swoją kolej).
Nie przeszkadza mi to.
No, ale ja harcerka [img]/images/forum/icons/laugh.gif[/img]

<font color=blue>Ulka i listopadowy miś</font color=blue>



olencja - 21.06.2007 08:54

  Ulka chodzi z tata na basen i siłą rzeczy przebiera się w męskiej szatni. Zastanawiałam się czy to dobrze, że sie tak na gołych facetów napatrzy i co z tym fantem zrobić.
Ale dzięki temu, że nagość traktujemy naturalnie ona nawet nie zauwaza, że ktos się koło niej przebiera.

<font color=blue>Ulka i listopadowy miś</font color=blue>



JoannaR - 21.06.2007 09:05

  Nigdy nie było na golasa. Zawsze albo pieluszka albo kąpielówki. Ze względów o jakich piszecie i nie uważam, że to przewrażliwienie, wręcz konieczność, ale również ze względów higienicznych :)

Asia & PAA Kids Co.:





ania_st - 21.06.2007 09:20

  Nigdy, moje chłopaki plażują zawsze w gatkach

Ania & Mati & Wojtek



Nena75 - 21.06.2007 11:37

  ja nie pozwalałam i nie pozwalam wogóle...co innego na działce w krzaczorach a co innego w tłumie obcych ludzi na plaży...

W i T 3l 6m





kalcz - 21.06.2007 13:32

  Ja też nigdy nie puszczałam Jaśka bez gatek/pieluszki, nawet jak siedział na plaży w baseniku i się taplał to robił to w kąpielówkach...

Z Frankiem będzie tak samo...chociaż jeszcze kąpielówek na rozpoczęcie sezonu nie mamy [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]

KaSiA &




daga_j23 - 21.06.2007 13:40

  Ja też będę wkładać majteczki, Emilka ma fajne kąpielowe dość przylegające, chodzi mi raczej o niedopuszczenie piasku w te okolice.

Dagmara i drugie w październiku



vieshack - 21.06.2007 14:33

  Nina zakłada majteczki ze względu na to żeby się pupa nie zapiaszczyła.
Natomiast strasznie mnie śmieszą 2,3-latki w kostiumach dwuczęściowych ;)

[b]Monika i
Nina (3.5)



dorotka1 - 21.06.2007 15:34

  chyba jakos max do 2 lat

edytuje bo zle zrozumialam - choc pisze jak wol - na plazy

otoz na plazy nie puszczalam nigdy - bo uwazam ze piach jest brudny i nie chciala tez zeby moje dziecko sikalo do piachu

chodzil bez majtek ale w pieluszce - i koszulce na to - na plazy nie pozwalam sie piec na golasa :) bo boje sie slonca

<P ID="edit"><FONT class="small">Edited by dorotka1 on 2007/06/21 20:43.</FONT></P>



polahola - 21.06.2007 15:48

  moje dziewczyny maja takie dwuczesciowe ...naprawde to smiesznie wyglada? :/



pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




polahola - 21.06.2007 15:55

  co kraj to obyczaj ;-) a szorty nie musza byc "logromne", sa tez i w normalnych rozmiarach ;)

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




polahola - 21.06.2007 16:27

  ja bym nie pozwolila mezowi brac dziewczyn do meskiej przebieralni. swoja nagosc, owszem traktujemy naturalnie, ale nagosc obcych i przy obcych-juz mniej.

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




cher - 21.06.2007 16:32

  nigdy nie biegaly nago, zawsze w majteczkach

Aga,Szymek,Jula




cher - 21.06.2007 16:53

  tez bym nie pozwolila.... z tych samych powodow

Aga,Szymek,Jula




Lea - 21.06.2007 17:24

  Hm...
A dlaczego one maja gore, a Adam nie? ;)





polahola - 21.06.2007 17:28

  chlopiece szorty nie maja w komplecie gory...sugerujesz, ze powinnam doszyc? ;)

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




Lea - 21.06.2007 17:38

  Nie; sugeruje, ze jest jakis powod noszenia tej gory, tylko jaki?

Ładne to, ale hm... skoro jest tak gorąco, ze chlopak sobie plywa bez koszulki, to po co dziewczynom gory?
I to wlasnie jest moze dla kogos troche zabawne.

Aczkolwiek ;) Twoje corki nie maja 2 - 3 lat, a o tym pisala autorka posta, na ktory opowiedzialas zdjeciem z pytaniem :)
Twoje corki wygladaja jakos tak dojrzale na zdjeciach i ta gora mnie nie smieszy. A moze to gora czyni je dojrzalymi?

Ale gdy mysle, ze to rowiesniczki Mateusza, przyznaje, jest to dla mnie nie do konca jasne, jakie sa pobudki noszenia gory ;)
Bo Mati wydaje mi sie malym dzieckiem. Gdyby byl dziewczynką, nie wiem, co bym zrobila.
Chyba poszlabym na jednoczesciowy kompromis ;) (tia, skad ja to moge wiedziec...)
Kwestia gustu moze?
Podkreslanie kobiecosci stroju kapielowego tez moze nie jest za dobre w takim wieku.





polahola - 21.06.2007 18:08

  maja tez kostiumy jednoczesciowe, dla odmiany :-)
ja mysle, ze to glownie kwestia gustu i obyczaju, bo widzac ze inne dziewczynki w ich wieku maja gore, one tez by sie domagaly, jestem tego pewna. ale czy rzeczywiscie takie stroje podkreslaja kobiecosc? nie zastanawialam sie nad tym az tak, sa dziewczece po prostu, podobnie jak spodniczki czy kapelusiki, albo dziewczece sandalki z kwiatkami.

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




Lea - 21.06.2007 19:11

  Sandalki z kwiatkami podkreslaja wiosennosc ;)
Dlatego na kozaczkach juz rzadziej pojawia sie motyw kwiatkow ;)

zartuje

tak, to gwestia gustu i obyczaju
ale ktos (nie ja!) moze powiedziec, ze to kwestia obciachu
dokladnie jak meskie slipy plazowe

w koncu obciachem moze byc wszystko
nawet to, co w Polsce noszono na plazach przez wiele lat i nikogo nie smieszylo ani nie gorszylo

pozwole sobie tesknie powzdychac za czasami edenskimi





wyki - 21.06.2007 20:59

  No wiesz!!! Iza będzie zszokowana:):):)


Szczerze mówiąc uwielbiam ja w tym kostiumie - na zdjęciu ma 3 lata:)

Iza 1.06.2003



wyki - 21.06.2007 21:01

  Moja Iza nie wyglada dojrzale:) A ja ją uwielbiam w dwuczęściowym kostiumie:) Mimo że to nie ja go chcialam tylko ona:)
Wyżej fotka!

Iza 1.06.2003



wyki - 21.06.2007 21:03

  Zgadzam się. Moja też sama chce chodzic w kostiumie. Ma dwa do wyboru - jedno- i dwuczęściowy. A jak zamoczy oba - lata w majtkach:)

Iza 1.06.2003



Klucha - 21.06.2007 21:05

  a jaką górę nosi Mateusz? ;-)


Izka i...





nucha - 21.06.2007 21:30

  Nigdy nie puszczałam Olusia bez majteczek, pierwszy raz pojechaliśmy nad morze gdy miał roczek, miał już majteczki z koszulką, lub zakładane body.
Nie lubię jak maluszki paradują z gołymi dupkami, a tym bardziej moje dziecko.

Ania i





polahola - 21.06.2007 21:42

  fajowy, super te spodenki, tez szukalam takiego, ale wygraly falbanki przy majtkach ;-)

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




vieshack - 21.06.2007 21:46

  napisałabym cos w stylu tego co napisała Lea - gdyby Ona nie zrobiła tego wcześniej [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]

swoją drogą, Twoje dziewczynki faktycznie wyglądają na starsze, moja w dwuczęściowym kostiumie wygląda śmiesznie (mamy jeden - dostany). No i tak się zastanawiam po co właściwie taka zbędna część garderoby? skoro jeszcze nie jest konieczna...
Moja córka jakoś mało dziewczęca chyba...twierdzi że w górze od kostiumu jej gorąco - i nie mam dylematów w tej sprawie ;)

kwestia gustu chyba Polu i tyle

[b]Monika i
Nina (3.5)



morena - 21.06.2007 21:49

  mnie osobiście nie podobają się małe dziewczynki w takich kostiumach:

<a target="_blank" href=https://ssl.allegro.pl/item205880042_super_kolorowy_2cz_kostium_kapielowy _110_c_a.html>https://ssl.allegro.pl/item205880042_super_kolorowy_2cz_kostium_kapielowy _110_c_a.html</a>

Staniki na dziecięcej figurze wyglądają śmiesznie [img]/images/forum/icons/crazy.gif[/img]

Takie kostiumy, jak mają Twoje dziewczyny, podobają mi się bardzo [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]





vieshack - 21.06.2007 21:51

  ;)

twarzowy :P

[b]Monika i
Nina (3.5)



Lea - 21.06.2007 22:50

  Oj tak, przy tym kostiumie poline corki wygladaja jakby mialy bluzeczki po prostu.





Lea - 21.06.2007 22:50

  Roznie - czasami np. golf.
;)





Lea - 21.06.2007 22:52

  Prawde mowiac przy moim dziecku wiekszosc forumowych dziewczynek wyglada dla mnie dojrzale ;)





scarlet - 21.06.2007 23:26

  Liwia zwykle w kostiumie, ale dzisiaj zarzadzila, ze chce byc gola.


Ania, Liw i Olek




sylaz - 22.06.2007 07:34

  Moja praktycznie od maleńkości nie chodziła na golasa na plaży, nawet jak miała 3 miesiące miała już strój kapielowy, bo dostała, więc był wykorzystywany:) A jak miała rok to już nie wyobrażałam sobie puszczać jej na golasa, no a teraz to już sama bez stroju by nie wyszła ;)

Wiki 27.04.2004



sylaz - 22.06.2007 08:04

  Edyta a to zdjęcie z dinozaurem to gdzie było robione???
My mamy jechać w sobotę do Żnina, tam niby też są takie dionzaury:)))

Wiki 27.04.2004



Edysia - 22.06.2007 08:16

  To jest Park Jurajski koło Łodzi. Miejscowośc sie nazywa Kołacinek i tam własnie sa te stwory w różnych wydaniach ;)

Edysia & Natalka 2l 9m



szpilki - 22.06.2007 08:24

  wiktoria ma taki dwuczęściowy - ale w tym roku zdecydowałam sie używać tylko dołu. ale dosc dlugo zastanawialam sie czy nie zalozyc jej gory. Jednak ilosc nagich dzieci na plazy hiszpanskiej przekonala mnie do odpuszczenia gornej czesci.

co do przebieralni - w warszawie sa zbiorcze - damska, meska i rodzinna - przynajmniej na warszawiance - tylko rodzinna ma dwie kabiny

magda z mlodymi




gucia - 22.06.2007 09:13

  Nigdy- jak była pieluchowa to pieluszkach plażowych, a póżniej w stroju kąpielowym-tak się złożyło,że stroj zawsze był ze staniczkiem i w sumie co do staniczka nie widzę koniecznmości- ale jakoś tak się przyzwyczaiłam że bez tej góry jakoś tak nie bardzo...;)




olencja - 22.06.2007 09:19

  Twoje sa już starsze ni dwu czy trzylatki:)

Dla mnie też dziwnie wyglądaja takie maluszki ze stanikami.
Moja ma taki kostium na razie chodzi bez góry, ale nad morze jedzie ze starszą koleżanką, więc pewnie wszystko zależy od tego co ta bardziej "dorosła" będzie nosić ;)

<font color=blue>Ulka i listopadowy miś</font color=blue>



olencja - 22.06.2007 09:20

  Ja mam do wyboru pozwolić=chodza na basen, nie pozwolić=nie ma basenu.

<font color=blue>Ulka i listopadowy miś</font color=blue>



olencja - 22.06.2007 09:24

  Na warszawiance korzystaliśmy właśnie z tych kabin w rodzinnej.
Teraz od nas wyprawa na warszwiankę to już prawie pół dnia :(
A szkoda bo woda tam taka fajna.
U nas na basenie jest tylko damska lub męska.

<font color=blue>Ulka i listopadowy miś</font color=blue>



wyki - 22.06.2007 10:34

  Iza go dostała od kolezanki z Anglii:)
A teraz ma jednoczęściowy z falbankami własnie:) Ale zawsze musi byc rózowy:)

Iza 1.06.2003



Tata_Marcin - 22.06.2007 13:44

  Tak sobie poczytałem wszystkie odpowiedzi i... Chyba jakiś nie teges jestem. Moja żona też. Cała rodzina, krewni i znajomi. Bo nasze dzieci biegają na golasa. Olek pierwsze co robi w mieszkaniu, to rozbiera się do rosołu. W piasku czy na plaży - jak tylko dopadnie piachu, zaraz się rozbiera. Nie mam zamiaru mu zabraniać. Po kiego? Najstarsza z rodzinnej ekipy, Ninka (5 lat) sama po prostu któregoś razu powiedziała, że chce ładny kostium i na golasa nie będzie już biegać bo jest damą. Młodsza Helcia (3.5) - nadal paraduje świecąc dupką. Olek - takoż. Tymcio - też.
Ja też, po zdjęciach z rodzinnego albumu sądząc, ganiałem jak pan Bóg stworzył, potem zacząłem mieć poczucie, nazwijmy to, wstydu - i ganianie nago się skończyło Normalne. Nie zamierzam mu zabraniać. Zresztą, u Olka obserwuję, że już tego golasiństwa coraz mniej. Owszem, w mieszkaniu to wciąż podstawowy ubiór, z dziewczynami (w sensie - siostrami) wciąż chętnie fikają nago na podwórku, ale już się ostatnio ostro zbuntował, jak chciałem go "wysikać" że tak powiem, publicznie. Do kibelka sobie zażyczył, albo za krzaczek.
Takoż, powoli dojrzewa widzę o kąpielówek. Leżących zresztą w szufladzie od roku...

Na basenie - kąpielówki albo trykocik z pływaczkami.
Na plaży - od zawsze nagusieńki. Miał raz pieluchę i raz majtasy. Tak sobie poodparzał i poobcierał pupinę, że daliśmy spokój. Kupy w piach nigdy nie zaliczył, siku takoż. Porządna firma :)


Tata Marcin & Oleczek




polahola - 22.06.2007 15:50

  no wlasnie...z tymi basenami w warszawie jest troche nie tak, to znaczy jest ich zdecydowanie za malo :/ tutaj, chocby najmniejsza miejscowosc, ma basen...jeden kryty i cale lato kilka odkrytych...

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




polahola - 22.06.2007 15:54

  no wlasnie, to chyba glownie kwestia obyczajowa, tutaj nie widze, nawet malych dziewczynek, w samych majtkach na plazy, a bejbusie maja kostiumy jednoczesciowe.
golaskow, w zadnym wieku, nie widuje w ogole.

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




polahola - 22.06.2007 16:01

  u nas rozowy i niebieski ;-) czyli roszpunka i odetta z jeziora labedziego ;-)

pola (adam 6l, maya&nina 4l.)




Lea - 22.06.2007 18:15

  <blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

w tym roku zdecydowałam sie używać tylko dołu

<hr></blockquote>
Magda, odważna babka jestes ;)





Lea - 22.06.2007 18:17

  Jesli poczytales wypowiedzi, to wiesz, ze nie chodzi o chodzenie nago po domu ani o to, kiedy to dziecko czy rodzic powinien odczuwac wstyd.
Sa ludzie, dla ktorych nawet noworodek to obiekt erotyczny, dlatego tyle osob w miejscach publicznych nie pokazuje nagosci swoich dzieci.





olencja - 23.06.2007 07:48

  Twoja wypowiedź przypomniała mi pewne zdarzenie. Jechaliśmy w maju na kilkudniowy wypad ze znajomymi, zatrzymaliśmy się w lesie, żeby rozprostować kości, żeby dzieci się trochę pobawiły. Wszyscy udali się też za potrzebą. Wszyscy oprócz najmłodszej uczestniczki wyprawy - mojej Ulki, która powiedziała, że w lesie nie i kategorycznie zażądała aby tata zatrzymał się na stacji benzynowej ;)
I nie dało rady ją przekonać.

<font color=blue>Ulka i listopadowy miś</font color=blue>



Tata_Marcin - 23.06.2007 08:26

  Jak to powiedziała moja żona wczoraj, jak jej opowiadałem, com na forum wyczytał - cyt. "A co mnie obchodzi, że ktoś się podnieca..."

Jak się moja miła czasem odstawi, to sama mówi, że faceci niemal jej w stanik zaglądają. Fakt, mają na co patrzeć. Może nawet się podniecają. Czy to powód, żeby zakładała zgrzebne suknie?

Olek kocha biegać na golasa i szczerze mówiąc mało mnie interesuje, czy jakiegoś zboka to podnieca, czy nie. A i tak nad morze jeździmy poza sezonem, na plaży czasem jest po kilkanaście osób w promieniu 300m, więc o zboczków raczej trudno...

BTW - do mojej siostry (psychologa) przyszedł ostatnio młody chłopak, 24 lata. Przerażony faktem, że pociągają go dzieci. Jeszcze był na etapie, na którym wiedział, że dzieje się z nim coś złego. Nie wiedział, dlaczego, szukał pomocy. Wyszło, że to raczej pedofilia na tle psychicznym, do wyleczenia. Więc nie wieszajmy psów na tych ludziach... Siostra mówiła, że widziała przerażenie w oczach tego człowieka, jak opowiadał, że podnieca go widok nagiej, kilkuletniej siostrzenicy. Był też słynny przypadek faceta, męża, ojca, który nagle, w ciągu roku, stał się niemal maniakalnym pedofilem. Przypadkiem wykryto guza mózgu. Operowano. I nastąpił powrót do normy...
Oczywiście nie każdy przypadek jest efektem choroby czy traumy...

A Oli już wczoraj zrobił drakę w przedszkolu, jak mu chciałem portasy w szatni zmieniać. Bo się inni patrzą. Takoż, goła dupka na plaży chyba przeminęła z wiatrem :)


Tata Marcin & Oleczek




Lea - 23.06.2007 08:45

  Ktos tu wiesza psy na pedofilach?
Ktos opisywal, skad pedofilia sie bierze?
Chyba nie...
Pytanie tytulowe nie przerodzilo się w nagonke, a w wymiane opinii i zwyczajów rodzicielskich i dzieciecych.

Moge powiedziec tylko w swoim imieniu, bo nie wiem, jak mysla inni, ktorzy tu wyrazili podobne zdanie.
Obchodzi mnie to, ze ktos sie podnieca, bo male dziecko latwiej skrzywdzic, latwiej naciagnac, porwac, zbalamucic za cukierka. Nie o samo podniecanie wiec chodzi.
Moze sie ono zgubic i samo nie jest w stanie odnalezc drogi.
Nie chcialabym zwracac na nie czyjejs uwagi w taki dodatkowy sposob, tak jak i nie umieszczam w internecie nagich dzieciecych zdjec. Kogos nie obchodzi, czy potem sciaga je pedofil - ja jednak wolalabym, zeby nie, i mam do tego prawo. Mysle, ze paranoiczką nie jestem ;)

Dlatego porownanie ze swiadomą swojego powabu oraz wrazenia robionego na mezczyznach, odpowiedzialną za swoje czyny dorosłą kobietą - nie przemawia do mnie. Moze sie ubierac, jak chce, i podniecac, kogos chce. Nie rozumiem, czemu piszemy o Twojej zonie w takim kontekscie.
Wychodzi z tego nieciekawa sugestia...
Faceci patrza na kobiety, kobiety na mezczyzn - ale nie chcialabym widziec, byc swiadomą tego, ze ktos "tak" patrzy na dziecko, a ja go i tak nie ubiore, bo ono tak woli. Wlasnie dlatego, ze facet na kobiete zazwyczaj tylko popatrzy, a dziecko latwo staje sie celem :(





dorotka1 - 23.06.2007 09:02

  ale nikt nie powiesil pas na pedofilu tylko nie chce robic ze swoich dzieci przedmiotu ich podniety

to chyba roznica

nie przeszkadza ci to ze na prawie pustej plazy ew zbok robi sobie dobrze na widok twojego nagiego dziecka?

mi przeszkadza

dlatego nie rozbieram do naga poza ogrodkiem wlasnym

edytuje zeby dodac ze wg mnie to jednak przede wszystkim niehigieniczne - piach na plazy to zrodlo wszelkiej zarazy (chlamydii nie wylaczajac zapaene [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] )

<P ID="edit"><FONT class="small">Edited by dorotka1 on 2007/06/23 21:23.</FONT></P>



k8_77 - 23.06.2007 11:37

  podpisuje sie.

k8 &



Tata_Marcin - 23.06.2007 21:05

  Hmm... Nie zrozumieliśmy się. Zupełnie. Moja miła nie ubiera się wyzywająco. Przeciwnie. Bardzo stonowanie i dyskretnie. Ale ma duże to i owo. Nie da się ukryć. I zawsze znajdzie się jakiś palant, który jej zagląda w dekolt. Wyszło tak, jakby zakładała mini i jakiś kusy staniczek... A tu dokładnie odwrotnie. Sam się zdziwiłem, jak mi opowiadała, że jakiś gość się ślinił na jej widok i miałem chęć obić zboczeńca... Tacy postrzegają świat nieco inaczej niż my , jak sądzę...
Chodziło mi o to, że rasowy pedofil ma gdzieś, czy dzieciak jest ubrany, czy nie. Może go sobie wyobrazić nagiego, czy cholera wie co. Tak samo jak paru kolesi w paru sklepach bóg wie co widziało pod dyskretną w sumie i wszystko zasłaniającą kiecką mojej małżonki. Czy jakiejkolwiek innej kobiety bardziej obdarzonej przez naturę. Bo takiemu zbokowi jest często obojętne, czy ubrane, czy nie. Siostra opowiadała, że ten młody co ją odwiedził na terapię, przyznał się, że najczęściej łapał się na tym, że rozbierał wzrokiem siostrzenicę. Nie podglądał jej, Nie - mówił, że to dla niego krępujące. Że nagość go peszy. Ale lubił sobie wyobrażać. Różne są zboczenia, siostra odesłała go do specjalistycznej poradni dla takich jak on i podobnych.
Takoż, podsumowując - nie sądzę, żeby fakt nagości bądź ubrania dziecka miał jakiekolwiek znaczenie dla ewentualnych zboczków i dewiantów. Po prostu nie wierzę w to . A widok mojego Misiaka szalejącego i nurzającego się po uszy w piachu i nagiego jak święty turecki jest cudny. I tego szczęścia nie zamierzam mu odbierać.
A jak ktoś sobie popatrzy...? Cóż. Na zdrowie. Byle łapy trzymał z daleka, bo bym zabił i wykastrował tępą żyletką.


Tata Marcin & Oleczek




Lea - 23.06.2007 21:13

  Eeeee nie wyobrazalam sobie, jak ubiera sie Twoja zona. Sama mam to i owo i wiem, jak sprawa wyglada ;)
Ale mowimy o nagosci.
Ok, ubrany czlek moze zainteresowac, ale nagi zainteresuje na 100%.
Panowie slinia sie na widok przyzwoicie ubranej zony - ok. Ale nie powiesz, ze gdyby sie calkowicie rozebrala, sliniliby sie zaledwie w tym samym stopniu.

Slinienie powodowac to jedno, prowokowac - to drugie.
Oczywiscie gdybam, nie wiem, co mysli pedofil, nie chce wiedziec, nie chce sprawdzac.
Wiele matek ubiera dzieci od malenkosci (potwierdzaja to wypowiedzi tutaj oraz widok naszych plaz), dlatego mysle, ze nagusek czteroletni juz by sie wyroznial.





beamama - 24.06.2007 08:55

  Może robić zdjęcia.......





Tata_Marcin - 24.06.2007 09:26

  No tu się zgadzam ;)
Mam nadzieję, że Oli nie odegra dzikiej awantury o kąpielówki... Całe szczęście, że najbliższe morze dopiero za rok ;))


Tata Marcin & Oleczek




nucha - 24.06.2007 13:46

  <blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

Sam się zdziwiłem, jak mi opowiadała, że jakiś gość się ślinił na jej widok i miałem chęć obić zboczeńca

<hr></blockquote>

Nie ujmuję oczywiście uroku Twojej żonie, ale może tak Ci mówiła żebyś był bardziej zazdrosny [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]

Ania i





majowka - 25.06.2007 12:47

  <blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

do mojej siostry (psychologa) przyszedł ostatnio młody chłopak, 24 lata. Przerażony faktem, że pociągają go dzieci.

<hr></blockquote>
a psychologow nie obowiazuje jakas tajemnica jak lekarzy?
tak sobie moga rozprawiac o problemach swoich pacjentow z rodzina czy znajomymi??

co do tematu glownego lea napisala wszystko
i nie rozumiem co ma do tego czyjakolwiek zona, jej ubior i wielkosc biustu

ja bym zabila nie tylko jakby ktos mi probowal dotknac Mata, wykastrowalabym za same zberezne mysli jakbym wiedziala...

mama majowego synka '05



mai - 25.06.2007 21:14

 
nie uprawiamy golasiostwa na plazy;) juz roczna Mesianka w majtesiach wystepowala

Marta &



Karolina81 - 26.06.2007 08:09

  Moj maluch mając roczek siedział na plazy juz w kapielowkach.




Jagoda. - 27.06.2007 15:50

  Ja nie wypusciłabym absolutnie Jagody na plaze bez stroju/majteczek.
Dla mnie już 3 latek nago wygląda nieestetcznie.......

Jagoda(2003) i Wojtek(2006)



Asiulek - 28.06.2007 01:13

  Przepraszam ale czy widok siusiaka jest dla ciebie nieestetyczny???
CO to w ogóle za wyrazenie ze widok nagiego dziecka moze byc nieestetyczny- chlopczyka dodam.
Ja chyba do nagosci mam podobne zdanie co Tata_Marcina. Zdecydowanie teoretycznie bo jakos od tych 4 lat nad morzem, jeziorem itp ( jak sobie mysle to straszne jest) nie bylismy.
W tym roku jedziemy i jakos dopiero ten watek uswiadomil mi ze trzeba kupic jakies stroje dla dzieci (Jeremi ma kapielowki basenowe ale nawet nei wiem gdzie)
U nas tez bieganie na golasa jest normalka. Nie mam jakiejs oslonietej dzialki (zywoplot dopiero rosnie) ale w zyciu by mi nei przyszlo do glowy kazac sie ubeirac dzieciom bo moze ktos sie na patrzy.
I takie biegajace dzieciaki ze wgledu na piach to oki ze stroje ale takie malenstwa 3 miesieczne??
I głownie chodzi mi wytlumacznie - bo moje 4 miesieczne tez na golasa nie bylo tylko w body bawielniane ale juz dupka sie wietrzyla bez pieluchy , a body mialo ze wzgledu na slonce. W zyciu nei przyszloby mi do glowy dusic malenstwo w plastikowym stroju ze wzgledow estetycznych.
Mnie ta nagonka powiem szczerze przeraza.
Ja rozmiem wieksza swiadomosc o pedofili ale jednak nadal jest to zachowanie odbiegajace od normy- czyli wystepujące sporadycznie.
Taka mam wielka wewnetrzna obawe, że im my wiekszy ceregiel z tej nagosci dzieci robimy to ta pedofilia rosnie- jako jakies tabu, cos co trzeba odkryc- bo teraz golasek na plazy juz nei jest czyms normalnym - wrecz dla niektorych czyms nieestetycznym.

Jeremi04.03.2003 i Pola22.10.2004



MonikaaPJ - 28.06.2007 12:20

  <blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

a psychologow nie obowiazuje jakas tajemnica jak lekarzy?
tak sobie moga rozprawiac o problemach swoich pacjentow z rodzina czy znajomymi??

<hr></blockquote>

dokładnie to samo pomyślałam, dlatego pozwoliłam się podłączyć pod Ciebie
tracę zaufanie do takich "specjalistów".Ostatanio w parku też słyszałam, jak pani psycholog opowiadała koleżance o tym, z jakimi problemami dzieci do niej trafiają...i jakos mnie to oburzyło...i nie ratuje sytuacji nawet fakt niepodawania paersonaliów

<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

i nie rozumiem co ma do tego czyjakolwiek zona, jej ubior i wielkosc biustu

<hr></blockquote>

tu znow dokładnie to samo pomyślałam, dlatego znow pozwoliłam się podłączyć pod Ciebie. Jakies takie to mocno wcisniete na siłę mi się wydało.

Monika i Basia




vieshack - 28.06.2007 16:25

  chyba się podpiszę :)

[b]Monika i
Nina (3.5)



mamaala - 28.06.2007 17:53

  juz myślałam, że ejstem mocno odosobniona w pogladach, cieszę się, ze nie i podpisuje pod Tobą

Aga i Ala (10.02.2003)





W_Asia - 30.06.2007 11:09

  Zgadzam się z każdym słowem-Olka nie biega na plazy na golasa, zawsze miała albo kąpieluszki albo majteczki albo strój.. Mi nawet małe dziecięce bikini na 5-latce nie odpowiadają...

Asia i Ola (5.02.2003) + grudniowe maleństwo



Tata_Marcin - 05.07.2007 09:37

  A przyszło Ci do głowy, że ten sposób myślenia o lekarzach spowodował by całkowity zastój w medycynie???
Jak wymienić się doświadczeniami? Chirurg opisuje operację, nie podaje personaliów, czasem nawet publikuje się zdjęcia z zabiegu. Psycholog może a często musi, dzielić się swoimi doświadczeniami z innymi. Inaczej nie powstałby żaden podręcznik psychologii klinicznej...
A szkolenie spowiedników w kościele? Przecież też uczą się na przypadkach z konfesjonału. Ale nikt tajemnicy spowiedzi nie narusza. Bo nie sposób określić o kim mowa.
Jeżeli uważasz, że powiedzenie, że miało się pacjenta z takim czy innym problemem to naruszenie tajemnicy lekarskiej, to chyba lekko przesadzasz. Nikt go nie zna, na oczy nie widział. Wiem tyle, że był kiedyś taki ktoś i miał problem. Nie ma danych psychologa, nie ma danych pacjenta. Co innego, gdyby powiedziała, że dajmy na to, był u niej Jasiu Kowalski i uskarżał się na problemy z orientacją seksualną. Wtedy łamie tajemnicę lekarską.

A że ktoś powiedział, że miał dzieci z problemami? Koleżance? Może koleżance psycholog? Normalna wymiana doświadczeń. Nie wiem, może ja winnym świecie żyję, ale mnie to zupełnie nie oburza.


Tata Marcin & Oleczek




MonikaaPJ - 05.07.2007 10:02

  <blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

przyszło Ci do głowy, że ten sposób myślenia o lekarzach spowodował by całkowity zastój w medycynie???
Jak wymienić się doświadczeniami?

<hr></blockquote>

wiesz co, plotki na ławce w parku to wg mnie nie jest profesjonalny sposób i miejsce na wymianę doświadczeń zawodowych.
Jak byś sie czuł, gdybyś niespodziewanie w parku usłyszał jak np.lekarz Twojego Dziecka opowiada o detalach jego choroby(tfu tfu rzecz jasna)?

MNie to rusza i poprzestańmy na tym,że różnimy się w poglądach na tę sprawę.

Monika i Basia




Tata_Marcin - 06.07.2007 14:27

  O ile nie ujawniał by, o kim mówi, to czułbym się absolutnie normalnie :) Oczywiście, gdybym jednak słysząc opowieść lekarza mojego dziecka (hmm... mieszka 300 m obok, a nigdy poza gabinetem nie mieliśmy przyjemności się spotkać) wiedział, że mówi o nim, znaczyło by to, że jednakowoż zdradza coś więcej, niż powinien. Natomiast trudno powiedzieć, co bym czuł, słysząc jak lekarz mojego dziecka mówi o kaszlącym wciąż czteroletnim chłopcu - bo takich chłopców są dziesiątki... Oczywiście, mógłbym nabrać podejrzeń, ba - mógłbym być nawet tak straszliwie podejrzliwy jak nasz Prezydent & Premier, co nie zmienia faktu, że była by to tylko li podejrzliwość, niczym w danym momencie nie uzasadniona.
Powiem więcej, nabrałbym do takiego lekarza szacunku, bo przejmuje się swoją pracą, pamięta pacjentów, mysli o nich...

I tyle.


Tata Marcin & Oleczek




MonikaaPJ - 06.07.2007 14:30

  Po raz kolejny się popisujesz i po raz kolejny efekciarstwo twojej wypowiedzi bierze górę nad jej zawrtościa.

I dlatego nie chce mi sie z toba dyskutowac.

Monika i Basia




ja3 - 08.07.2007 18:44

  Mnie to drażni. Rozumiem jak dziecko jest przebierane, ucieka. Dziewczynka też jeszcze nie wygląda aż tak źle. Ale chłopak z dzyndzającym siusiakiem nie wygląda ok. jednak jestem za tym, by dzieciaki nosiły kompielówki. Rozumiem , że to tylko dzieci ale to jest miejsce publiczne.


Gosia i dzieciaczki



Mata_Hari - 09.07.2007 01:00

  A ja się podpiszę pod Twoją ostatnią wypowiedzią. Gdyby nie wymiana doświadczeń, świat stałby w miejscu. (Mówię oczywiście o przypadkach, gdy nie podajemy personaliów).

Michaś - 09.05.04



DOROTA27 - 09.07.2007 03:36

  nigdy.. w usa chyba bym mandat za to dostala//??///...nigdy nawet nie probowalam, ani tez nie widzialam golasow na plazy...

claudia



Tata_Marcin - 09.07.2007 08:17

  Możesz, że tak powiem, sprecyzować??? Po raz kolejny, czyli?
Posiadanie innego zdania to popisywanie?
Będę wdzięczny za info. Tak na przyszłość.


Tata Marcin & Oleczek